Biologicznie aktywne podłoża w terrarium

Czym są? Jakie korzyści płyną z posiadania w terrarium podłoża z miniaturowym ekosystemem?

0
1329
fot. Paweł Korzec

Zanim zdecydujemy co chcemy chcemy hodować w terrarium, musimy się przygotować. Czytamy opisy warunków hodowli danego gatunku, rozmawiamy na forach internetowych, pytamy doświadczonych terrarystów. Zastanawiamy się jakie gatunki nam się podobają i czy damy radę zapewnić w niewoli warunki maksymalnie zbliżone do tych, w jakich dane zwierzę żyje w naturze.

Kiedy mamy już terrarium i potrzebny sprzęt przychodzi moment wyboru podłoża. I tu zaczynają się schody. Mamy olbrzymi wybór podłoży komercyjnych, których producenci zapewniają, że tylko ich produkty są naturalne i tylko dzięki nim zapewnimy naszym zwierzakom najlepsze warunki. Jednak nie zawsze jesteśmy skłonni je kupić.

Nie jesteśmy w stanie dokładnie odtworzyć biotopu, czyli całego ekosystemu w jakim dany gatunek żyje. Ci, którzy nie chcą trzymać swojego pupila na kostce brukowej, ręcznikach papierowych, ściółce z kukurydzy, wiórach czy komercyjnym podłożu ze sklepu wybierają inną opcję. Sami przygotowują podłoże biorąc ziemię z ogródka, lasu czy sklepu ogrodniczego. Mieszają różne rodzaje gleb, piasków, torfów i glin aby uzyskać skład i właściwości jak najbardziej dopasowane do naturalnego środowiska danego zwierzęcia.

Leśna ściółka może być użyta do stworzenia biologicznie aktywnego podłoża do terrarium
Ściółka może być użyta do stworzenia biologicznie aktywnego podłoża do terrarium.
fot. Maciej Sowa

Czym jest podłoże biologicznie aktywne? Jakie korzyści płyną z posiadania w terrarium podłoża z miniaturowym ekosystemem?

Niektórzy ludzie boją się, że mikroorganizmy i różne żyjątka zamieszkujące w podłożu zaszkodzą pupilowi. Że ściółka, zwłaszcza w terrariach tropikalnych, będzie pleśnieć. Wyparzają i wyprażają więc wszystko, co z otoczenia przyniosą z zamysłem umieszczenia w terrarium, pozbywając się całej biologii. Jednak spora grupa polskich terrarystów, za przykładem zagranicznych hodowców i naukowców badających gady w ich naturalnych środowiskach poszła o krok dalej. Stworzyli oni w swoich terrariach podłoża biologicznie aktywne, czyli takie, w którym żyją dżdżownice, skoczogonki, stonogi, prosionki, czasem wije, żuki, świerszcze. Niczego co zebrali na działce, ogrodzie, w polu nie sterylizowali, nie płukali, nie wyparzali, nie wyprażali. Umieścili w terrarium kawałek ekosystemu z naszego klimatu, dodali liście dębu, korę, gałązki, fragmenty darni wraz z wszelkimi żyjątkami. Innymi słowy stworzyli w terrarium kompletny i zamknięty obieg materii.

Efekty? Terraryści ci twierdzą, że ich pupile są bardziej aktywni na takim podłożu, chętniej kopią, ryją, biegają. I nie chorują, nie mają nawet pasożytów. Ponadto odchody nie muszą koniecznie być przez nas usuwane. Zostają one szybko rozłożone przez zamieszkujące ściółkę mikroorganizmy i przetworzone na substancje wykorzystywane przez rośliny zasadzone w podłożu. W takim terrarium przy zapewnieniu prawidłowej wentylacji nie ma ani pleśni, ani brzydkiego zapachu. Bioaktywne podłoża mogą służyć w terrarium przez wiele lat, bez konieczności ich wymiany. Ponadto samodzielna ich produkcja jest znacznie tańsza niż zakup komercyjnych podściółek.

Pamiętać należy, że zbieranie i niszczenie ściółki w lasach państwowych zagrożone jest grzywną do 250 zł na podstawie art. 163. Kodeksu Wykroczeń

Terrarium odzwierciedlające dno lasu tropikalnego, zamieszkałe przez kraby Geosesarma hagen ‚Red Devil’
fot. Paweł Korzec

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o