Najpopularniejsze rybki: bojownik wspaniały (Betta splendens)

Warunki i hodowla

0
3102
Samiec bojownika odmiany Halfmoon
Samiec bojownika odmiany Halfmoon

Ryba, której dekoracyjnego wyglądu nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. Natomiast rzetelne wiadomości o optymalnych dla niego warunkach to zupełnie inna sprawa.

Ryba ta pochodzi z Półwyspu Indochińskiego i wysp Indonezji, gdzie zamieszkuje niemal każdy zbiornik wodny o stonowanym nurcie. Można ją więc spotkać w dużych stawach, leśnych bajorach, a nawet słonawych estuariach. Jednak dzisiejsze rolnictwo swym zasięgiem obejmuje coraz większy obszar. Tam, gdzie wczoraj była bujna tropikalna dżungla dziś są pola ryżowe. W takich miejscach również można spotkać bojowniki, tak samo jak na terenach zalewowych, w rowach melioracyjnych, a nawet w czasie suszy w niewielkich kałużach. Stąd prawdopodobnie bierze się stereotyp, że rybom tym będzie dobrze w szklance wody. Tylko że to nie jest prawdą. O tym i innych mitach dotyczących bojowników przeczytacie tutaj.

W związku z kurczeniem się i degradacją naturalnych siedlisk, przekształcanych w grunty rolne i tereny miejskie bojownik w środowisku naturalnym narażony jest na wyginięcie.

Są to ryby dość inteligentne, które można w pewnym stopniu nauczyć pewnych zachowań, pod warunkiem, że będą one nagradzane. Szybko oswajają się ze swoim opiekunem.

Wygląd i dymorfizm płciowy

W naturze ubarwienie tych ryb jest zielone lub brunatno-czerwone, w zależności od miejsca, w którym żyją. Występuje u nich zjawisko dziedziczenia pośredniego barw, co w praktyce oznacza, że potomstwo otrzymuje mieszane cechy po obojgu rodziców. Sprawia to, że dzieci po rodzicach dwóch różnych odmian prezentują całą paletę kolorów pośrednich. Właśnie dzięki temu wyhodowano tak wiele odmian kolorystycznych oraz różniących się kształtem i długością płetw.

Samce form hodowlanych zwykle mają wydłużone płetwy (Veil Tail). W handlu dostępne bywają też formy krótkopłetwe (odmiana Plakat), o zredukowanej tkance między wydłużonymi promieniami płetw (odmiana strzępiasta, Crown Tail), płetwie ogonowej podzielonej na dwa płatki (Double Tail), ogonie w kształcie idealnego półkola oraz symetrycznych i równych płetwach grzbietowej i odbytowej (Halfmoon). Odmiany Delta i Super Delta są tylko niewiele mniej imponujące od Halfmoon. Krzyżówka odmian Veil oraz Crown nazywa się Combtail.

Płetwy samic są znacznie krótsze i bardziej zaokrąglone. Barwy i kształt ciała także są mniej okazałe, niż u samców. Pyski samców są zawsze szeroko zakończone, natomiast samice posiadają je bardziej spiczaste. U gotowych do tarła samic na tułowiu pojawiają się pionowe pasy. Mają również pokładełko, które wygląda jak biała kropka w okolicy płetwy odbytowej.

Warunki

W naturze żyją w ciepłych, płytkich zbiornikach, w których woda uboga jest w tlen, więc muszą pobierać go inaczej. Przodek bojowników, gurami, beloncji, buszowców i jeszcze kilku innych grup ryb, w odpowiedzi na takie warunki wykształcił dodatkowy narząd oddechowy, tzw. labirynt, pozwalający oddychać powietrzem atmosferycznym. Jeżeli w akwarium hodujemy tylko bojowniki, napowietrzanie wody jest zbędne.

Wody, gdzie występują bojowniki mają zwykle kwaśny odczyn (pH około 5,5), niską twardość i temperaturę powyżej 25 oC. Jednak z konieczności zaadaptowały się też do innych warunków, oscylujących w rozsądnych granicach. Są rybami zdecydowanie ciepłolubnymi. Oprócz stosunkowo wysokiej temperatury wody należy zadbać również o pokrywę na akwarium, gdyż różnica temperatury wody i powietrza ponad 2-3 stopnie łatwo może doprowadzić do przeziębienia błędnika, które niemal zawsze kończy się śmiercią ryby. Akwarium nie powinno być również zbyt wysokie, aby ryba mogła szybko osiągnąć powierzchnię wody, w celu zaczerpnięcia powietrza.

Jak urządzić akwarium dla bojownika?

Jeżeli chcemy hodować tylko i wyłącznie jednego samca i żadnej ryby więcej, możemy kupić akwarium 30-litrowe. Jeżeli jednak planujemy większą obsadę (np. samiczki i/lub inne rybki), to należy zaopatrzyć się w zbiornik o pojemności minimum 54 l. Dbamy, aby miało sporą ilość kryjówek: zapewniamy sporą ilość roślin, które płożą się po powierzchni wody (rogatek, kabomba, nurzańce, lotosy, wąkrotka białogłowa) lub pływają (wgłębka, pistia, różdżyca, limnobium itp.), umieszczamy korzenie. Utworzymy w ten sposób miejsca zacienione, które bojowniki bardzo lubią.

Filtracja nie jest niezbędna. Jednak niezależnie czy zamontowaliśmy filtr czy nie, wymieniać część wody co tydzień musimy. Filtr dobieramy i ustawiamy tak, aby nie powodował silnego ruchu wody.

Bojowniki to ryby typowo drapieżne, więc dietę należy oprzeć o pokarmy pochodzenia zwierzęcego (larwy komarów, dafnie, solowce, narybek). Jeżeli zdecydujemy się wpuścić krewetki do akwarium z bojownikiem może się zdarzyć, że będzie na nie polował. Możemy podawać również wszelkie pokarmy suche.

Czy można trzymać bojowniki z innymi rybkami?

Choć bojowniki to z natury ryby pokojowo nastawione do przedstawicieli innych gatunków, to należy je traktować jako ryby problemowe, o złożonych i indywidualnych cechach charakteru. Problem wzmożonej agresji dotyczy głównie samców i niestety w większości przypadków jest wynikiem błędów w hodowli. Żeby zwiększyć szanse na spotkanie spokojnego osobnika należy poszukać sklepu, gdzie samce trzymane są w akwariach z innymi rybami. Możemy wtedy sami ocenić stopień jego agresji, a dodatkowo jest on już przyzwyczajony do warunków akwariowych i ryb-współlokatorów.

Jeśli chcemy towarzystwa dla naszego samca, możemy dokupić mu 3-4 samice. Z innych gatunków nadają się małe i średnie ryby labiryntowe (prętniki, mniejsze gatunki gurami, ostrogony), bocje, piskorki, grubowargi i razbory. Pamiętajmy też, że bojowniki nie są rybami towarzyskimi, a jedynie tolerującymi inne gatunki i raczej będą trzymały się na uboczu. W żadnym wypadku nie łączmy ich z rybami szybko pływającymi (danio) oraz lubiącymi podgryzać płetwy (brzanki sumatrzańskie, minory).

W jednym akwarium nie należy łączyć dwóch samców, chyba że ma ono powyżej 200 l i jest bardzo gęsto obsadzone roślinnością. Choć to też jest obarczone ryzykiem „wojny”, w której słabszy może nawet stracić życie.

Rozmnażanie

Jeśli zależy nam na młodych musimy zdać sobie sprawę, że bojownik nie jest gatunkiem chętnie odkupowanym w sklepach zoologicznych. Jeśli chcemy mieć młode musimy mieć dla nich potencjalne domy. W przypadku gdy nie zależy nam na przychówku, nie ingerujemy poza sytuacjami zbytniej agresji.

Jeżeli zauważymy tarło w zbiorniku ogólnym i koniecznie chcemy odchować potomstwo spokojnie czekamy, aż samiec i samica skończą się „obściskiwać”. Samiczka odpłynie i schowa się w roślinach, a samiec będzie pilnował gniazda z ziarenkami ikry między bąbelkami piany. Wtedy ostrożnie samca wraz z gniazdem umieszczamy w kotniku siatkowym. Musimy uważać, aby nie zniszczyć konstrukcji z piany. Po 2-3 dniach, kiedy młode wylęgną się, samca usuwamy z kotnika. Młode są bardzo małe. Jak je karmić i opiekować się nimi przeczytacie nieco niżej.

Jak przygotować zbiornik do tarła dla bojowników?

Jeżeli chcemy celowo rozmnożyć te ryby, musimy przygotować osobny zbiornik tarliskowy. Nie musi być on duży, wystarczy 10-litrowy, koniecznie z pokrywą. Niektórzy zalecają podłoże drobnoziarniste i ciemne (piasek), inni brak podłoża. Niezmienne jest to, że musimy stworzyć dużą ilość kryjówek, zwłaszcza wśród roślin (jeżeli decydujemy się na brak podłoża, sadzonki umieszczamy w koszyczkach), zapewniamy rośliny pływające i filtrację. Zastosowanie wszelkich urządzeń burzących wodę (falowniki, silne filtry, intensywne napowietrzanie) uniemożliwi samcowi wybudowanie gniazda z piany i z planowanego powiększenia pogłowia bojowników wyjdą nici.

Temperatura wody powinna być nieco wyższa, niż na co dzień. Woda musi być odstała, najlepiej miękka (5-8 oC), lekko kwaśna (pH 6,0-6,5). Twardsza, lekko zasadowa woda nie przekreśla jednak szans na rozmnożenie, pod warunkiem, że inne warunki będą na optymalnym poziomie (dojrzałe akwarium o stabilnych parametrach). Jednak potomstwa będzie mniej, a odchów nieco trudniejszy.

Parę tarlaków na kilka dni przed tarłem umieszczamy w osobnych pojemnikach. Ustawiamy je tak, aby ryby się widziały. W tym czasie podajemy im pokarm z dużą zawartością białka, najlepiej żywy lub mrożony (dafnie, larwy komarów, solowce itp.). Gdy samiczka nabierze intensywniejszych kolorów i zaokrągli jej się brzuch wpuszczamy ją do akwarium tarliskowego. Samca przekładamy do niej po kilku godzinach. Po jakimś czasie zacznie on budowę gniazda ze śliny. Najczęściej wybiera miejsce przy szybie, w kącie akwarium lub wśród roślin pływających. Po połączeniu pary nie należy karmić.

Samiec w czasie tarła obejmuje samicę

Jak przebiega tarło bojowników?

Do właściwego tarła dochodzi w ciągu doby od umieszczenia tarlaków w akwarium razem. Samiec stroszy płetwy i pręży się dumnie przed samiczką, zapraszając ją w ten sposób pod gniazdo. Gdy samiczka podpłynie partner otacza ją swoim ciałem i obraca do góry brzuchem. Uwalnia wtedy kilka lub kilkanaście ziaren ikry, a samiec natychmiast je zapładnia. Możemy zaobserwować opadające jajeczka, które przyszły tata starannie chwyta pyszczkiem, a następnie zanosi do gniazda i umieszcza między pęcherzykami. Samiczka natomiast jest osłabiona, nie rusza się przez chwilę, a następnie odpływa, by po chwili ponownie wrócić do obściskiwania się z samcem. Może ona złożyć do 700 jajeczek. Czasami samiczka pomaga zbierać ikrę. Zdarza się też, że zjada jajeczka. Mi trafił się samiec, który również nie donosił ikry do gniazda.

Całe tarło trwa około dwóch godzin. Po zakończeniu samiec przegania samiczkę, którą należy wtedy odłowić. Jeżeli tego nie zrobimy, a akwarium jest za małe, może ona nawet zostać zabita przez opiekującego się gniazdem z ikrą samca.

Młode wylęgają się w drugim dniu (po ok. 32-36 godzinach). W gnieździe przebywają kolejne dwa dni, a narybek, który z niego wypadnie jest przynoszony przez samca z powrotem. Po pięciu dniach od złożenia ikry gniazdo zaczyna się rozpadać, a narybek pływa już samodzielnie. Samiec coraz mniej interesuje się młodymi. Jest to dobry moment na jego odłowienie, gdyż może zacząć zjadać narybek.

Czym karmić młode bojowniki?

Młode bojowniki początkowo czerpią z zapasów woreczka żółtkowego. Są bardzo małe, więc ich pierwszym pokarmem są pierwotniaki, lecz przy odpowiedniej opiece rosną szybko. Po kilku dniach od wylęgu możemy zacząć podawanie gotowego pokarmu dla narybku w płynie lub przygotować go samemu, rozcierając pokarm płatkowany jak najdrobniej, dosłownie na pył. Do tego celu najlepiej nadaje się moździerz. Możemy pokusić się o podobne przygotowanie zawiesiny z ugotowanego żółtka jajka kurzego. Karmimy kilka razy dziennie. Kolejnym pokarmem dla podrośniętych bojownicząt może być oczlik (cyklop) w postaci mrożonki. Kostkę rozmrażamy np. w kieliszku, dodając niewielką ilość wody, a do akwarium z młodymi wlewając jednorazowo łyżeczkę lub dwie takiej zawiesiny. Przechowujemy w lodówce. Następnym pokarmem może być żywa dafnia (rozwielitka), najlepiej z własnej hodowli parapetowej. Młode będą chętnie gonić uciekający obiad, co dostarczy nam fascynującego spektaklu.

Jak dbać o narybek?

Gdy młode zaczną opuszczać gniazdo możemy zacząć bardzo delikatnie napowietrzać wodę. Labirynt wykształca się dopiero około 8-10. tygodnia życia i jest to newralgiczny moment. Jednak w stabilnych, odpowiednich warunkach, dobrze karmione młode mogą przejść ten okres bez kłopotów.

Narybek jest bardzo wrażliwy na zmiany temperatury. Należy dbać więc, aby przez pierwsze 2-3 miesiące przebywały w tak ciepłej wodzie, w jakiej przyszły na świat. Wszelkie próby obniżania wtedy temperatury kończą się atakiem chorób i śmiercią rybek. Podmieniana woda też więc powinna mieć temperaturę zbliżoną do tej w akwarium. Aby nie wciągnąć maleńkich bojowników, na końcówkę odmulacza, którym odlewałam wodę z akwarium zakładałam bawełnianą szmatkę. Wszelkie śmieci zostawały w akwarium, ale młode również.

Bojowniki po rodzicach różnych odmian. Możemy zauważyć całą gamę kolorów pośrednich wynikłych ze skrzyżowania niebieskiego samca z czerwoną samicą. Od początku wychowywane w tym akwarium.

Jeżeli udało się nam odchować młode z jednego tarła, to jeśli nie będziemy ich odławiać i zapewnimy dużą ilość kryjówek, agresja samców będzie znacznie słabsza. Jednak po kilku miesiącach (około 3 miesięcy) może się zdarzyć, że samce mimo wszystko zaczną ze sobą walczyć. Moje wytrzymały w jednym akwarium bez utarczek mniej więcej pół roku, choć już w wieku 3 miesięcy obserwowałam gniazda i udane tarła.

Rodzina: guraminowate
Wielkość: samce do 8 cm, samice są nieco mniejsze
Zajmowane strefy w akwarium: powierzchniowa i środkowa
Temperatura: 25-30 oC
Twardość ogólna wody: 4-15 on, ale toleruje też wyższe twardości w rozsądnych granicach
pH: 5,5-7,5
Minimalna wielkość akwarium: dla jednego samca minimum to 30 l
Pokarm: ryba drapieżna; dietę najlepiej oprzeć na larwach owadów,
choć zjada również pokarm suchy

 

 

http://www.akwarium.net.pl/adv/betta_splendens.htm

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o