Jak bawić się z kotem?

O kociej nudzie i jak powinniśmy bawić się z kotami opowiada zoopsycholog, Dariusz Ornal.

0
533
fot. Paweł Korzec
fot. Paweł Korzec

Jak uniknąć kociej nudy? Dlaczego koty się nudzą? Czy w ogóle koty się nudzą?

Większość właścicieli uważa, że kot jest „bezobsługowy”. Że wystarczy nasypać mu jedzenia do miski i to wszystko. Jeżeli jest to kot, który ma możliwość wyjścia z domu, spożytkuje on swoja energię. Będzie stymulowany fizycznie i psychicznie. Ale jeżeli jest to kot niewychodzący, gdy nie będziemy go stymulować doprowadzimy do dwóch skrajnych zachowań: tycie kota lub demolka w domu. Kot ładnie wygląda w domu na kanapie, ale gorzej, gdy wychodzi z kanapy, bo i takie sytuacje się zdarzają. Jeżeli zwierzę już przestawiło się ze swoich naturalnych instynktów na to, żeby współdziałać i funkcjonować zgodnie z człowiekiem, bo w nocy nie jest już tak aktywny niż w naturze.

Jak zachęcić kota do zabawy?

Każdego kota inaczej motywuje się do zabaw. Jednemu wystarczy zabawa ręką, co nie jest polecane, gdyż może się to przerodzić w agresję na rękę, ale jest mnóstwo zabawek, które możemy zrobić sami lub kupić. Zabawki interaktywne lub specjalne lasery pomagają nam „wymęczyć” kota. Jednak nie wszystkie koty lubią aktywną, żywiołową zabawę, ale wolą siedzieć i przyglądać się. Można więc to pogodzić i zainwestować w akwarium (jak założyć akwarium – czytaj tutaj), które będzie pełniło funkcję kociego telewizora: zwierzak będzie siedział i obserwował rybki. Oczywiście musimy tak zabezpieczyć zbiornik, żeby kot nie dostał się do środka. Jeżeli mamy balkon lub dom z ogródkiem możemy pokusić się o zamontowanie karmnika w tym samym celu. Dzięki temu będziemy mogli lepiej poznać naszego kota, poprzez obserwację jak zachowuje się sfrustrowany, gdy zdobycz jest nie do osiągnięcia. Powoduje to zmęczenie psychiczne. W ten sposób mogą (ale nie muszą) rozwiązać się problemy z załatwianiem się w kuwecie, problemy z agresją. Nauka kota odpowiednich zachowań jest trudniejsza niż w nauka psa, ale poprzez cierpliwość i zabawę można uzyskać znakomite efekty.

Wiele osób kupuje dla kota drogie zabawki: domki, wymyślne drapaki, tunele, ale często okazuje się, że są to pieniądze wydane na nic, gdyż kot w ogóle nie podchodzi do tego, nie interesuje się. Próbujemy go przymusić, denerwujemy się, kot się denerwuje bo robi coś wbrew swojej woli. Czy możemy jakoś zachęcić kota to zainteresowania się tymi rzeczami?

Działa to podobnie do sytuacji, gdy ojciec, który doczekał się swojego pierworodnego, automatycznie kupuje jako pierwsze zabawki, których on kiedyś nie miał. Jeżeli w ten sposób będziemy podchodzić do kota, wydamy mnóstwo pieniędzy na śliczną zabawkę, która kota nie zainteresuje. Każdy kot jest inny, więc trzeba dopasować te zabawki pod jego zainteresowanie. I nie musimy wydawać pieniędzy na kolorowe gotowce. Często wystarczą dwa, trzy pudełka z powycinanymi otworami, wystarczy torba (z obciętymi uszami, by kot się nie zaplątał i nie udusił), kłębek włóczki by kot spędzał czas na świetnej zabawie. Koty są bardzo mądre, ale wychodząc z założenia, że jesteśmy inteligentniejsi, to do nas należy obowiązek dopasowania zabawki do potrzeb kota, by nie przymuszać go do tych zabawek, które nam się spodobały.

Coraz popularniejsze jest trzymanie w domu więcej niż jednego zwierzaka. Psy i koty mogą dojść do wspólnego języka i bawić się ze sobą. Jaka jest różnica w zabawie w sytuacji gdy jest tylko jeden kot w domu, a gdy tych kotów mamy więcej i bawią się między sobą, nie do końca potrzebując ingerencji człowieka?

Ta ostatnia sytuacja prowadzi często do tego, że to właściciel czuje się odrzucony. Koty wspólnie świetnie się bawią. Uszanujmy to, że biorąc do domu więcej niż jedno zwierzę, będziemy właściwie tylko obserwatorami. Możemy wciągnąć koty w zabawę, ale nie podchodźmy do tego ambicjonalnie, bo zabawa w obrębie jednego gatunku jest zdecydowanie przyjemniejsza i bardziej naturalna dla tych zwierząt, niż zabawa z nami. Chodzi o to, by dostosować się do zwierząt, które mamy i wpasować się w ten duet czy trio zwierzęce, żebyśmy byli tylko częścią składową tej gromadki do zabawy.

Koty w trakcie zabawy często zachowują się agresywnie, piszczą, drapią, gonią się, a później liżą się i tulą. Kiedy i czy w ogóle powinniśmy reagować i przerywać zabawę? Czy powinniśmy ingerować w zabawę czy zdać się na naturę?

Każda odpowiedź na to pytanie ma swoich zwolenników i przeciwników. Moim zdaniem zwierzęta wiedzą co robią. W zabawie wszystkie chwyty dozwolone, zarówno u psów jak i kotów. W momencie, kiedy zaczniemy ingerować, możemy stać się kością niezgody. W przypadku psów możemy wzmocnić osobnika słabszego, bardziej uległego i w momencie gdy wtrącimy się w nieodpowiedni sposób zachwiejemy to, co psy do tej pory „uzgodniły”: kto jest ważniejszy, kto na co może sobie pozwolić. Tak samo jest wśród kotów.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o