Pierwsza komunia święta, to nade wszystko sakrament i uroczystość katolicka, które winny być świętowane i przeżywane duchowo. Tradycyjnie już, temu ważnemu wydarzeniu w życiu dziecka, towarzyszą wystawne przyjęcia i prezenty. Co można łatwo zauważyć, to właśnie te ostatnie stają się dla wielu osób najważniejszym elementem tego szczególnego dnia.

Dla dzieci to ogromna frajda, bo któż nie cieszy się z podarków? Dla wujków, ciotek i innych członków rodziny, to z kolei okazja by wywołać uśmiech dziecka wymarzonym upominkiem, lecz częstokroć także aby zabłysnąć jakimś nieszablonowym prezentem. W ostatnich latach coraz częściej takim darem są zwierzęta. Czy to dobry pomysł? Wielu darczyńców jest przekonanych, że tak. Wiadomo przecież, że opieka nad takim pupilem nauczy młodego człowieka odpowiedzialności i empatii wobec „braci mniejszych”. A przynajmniej powinna. Niespodzianka w postaci psa, kota czy innego zwierzaka, bez wątpienia wprawi dziecko w euforię.

Tylko nie będzie to miało nic wspólnego z odpowiedzialnością.

Pamiętajmy, że zwierzę nie jest rzeczą i nie da się go odstawić na półkę gdy po jakimś czasie się znudzi lub zacznie sprawiać problemy. Podstawową zasadą, o której musimy pamiętać i jednocześnie wpajać ją dzieciom już od najmłodszych lat, jest to, że do opieki nad zwierzakiem należy się odpowiednio przygotować. Przynajmniej pół roku trzeba poświęcić na czytanie książek, kontakty z hodowcami i zdobywanie wiedzy teoretycznej, która później umożliwi prawidłową opiekę.

To jednocześnie pozwoli wyeliminować tak zwany „słomiany zapał”. Następnym krokiem jest przygotowanie odpowiedniego lokum, dostosowanego do wymagań konkretnego gatunku. Niezmiernie ważne jest także to, by wszyscy domownicy zaakceptowali pomysł sprowadzenia do domu takiego pupila. Ktoś przecież będzie musiał się nim zaopiekować podczas wakacji. Dopiero wtedy można myśleć o zakupie, najlepiej bezpośrednio od hodowcy.

Niestety, nie wszyscy postępują według tego schematu, co widać każdego roku w schroniskach po okresie komunijnym. Prezentami komunijnymi bywają coraz częściej zwierzęta egzotyczne – gady, ptaki, małpy, etc. Fantazja darczyńców częstokroć ograniczona jest jedynie zasobnością portfela. Lubelskie Egzotarium, pełniące funkcję schroniska dla egzotycznych zwierząt, zawsze w czerwcu pełne jest takich właśnie chybionych prezentów. Pomysłowość darczyńców niejednokrotnie zadziwia i przeraża pracowników tej placówki, mimo, że widzieli już wiele. Skorpiony, pająki, duże jaszczurki czy wąż z gatunku, który może dorastać do ośmiu metrów, to tylko nieliczne przykłady nieprzemyślanych komunijnych upominków.

Żywy prezent na komunię? Na pewno nie w formie niespodzianki. Pamiętajmy, że darując komuś zwierzaka zrzucamy na jego barki odpowiedzialność za zdrowie i życie podopiecznego, a często także za bezpieczeństwo wszystkich domowników.

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
adam adamiak Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
adam adamiak
Gość
adam adamiak

Zwierze jako prezent to najgorsze co może się przytrafić. Kot nie jest
zbyt wymagającym zwierzakiem ale swoje potrzeby ma. Ów tygrysa trzeba
odkłaczać, Pomocna jest tu pasta Trichocat-VetExpert, mam nadzieję, że
dziecko nie potraktuje tego prezentu jako zabawki.