Eublefar lamparci

Wypuszczanie gadów z terrarium to temat bardzo kontrowersyjny i niezwykle skomplikowany. Na to czy, jak i kiedy wypuszczać naszych podopiecznych poza terrarium składa się wiele czynników i nie można pozostawić tego zagadnienia w czarno-białym świetle. Zarówno przeciwnicy jak i zwolennicy gadzich wycieczek po domu mają wiele racji. Jednak żeby podjąć właściwą decyzję bez szkody dla zwierzęcia trzeba na ten temat dowiedzieć się znacznie więcej niż zdawkowe „tak, wypuszczaj” lub „nie, trzymaj tylko w terrarium”. Dlatego postanowiłam przedstawić ten temat taki, jakim jest – bez oceniania, ale dzieląc się swoimi doświadczeniami i tłumacząc wiele aspektów, które często są pomijane, zwłaszcza przez osoby początkujące. Mam zamiar skupić się na jaszczurkach, ponieważ to ich najczęściej dotyczy ten problem.

Zanim zaczniemy myśleć o wypuszczaniu gada z terrarium musimy najpierw zrozumieć kilka podstawowych rzeczy i zapoznać się zarówno z zaletami jak i wadami takich spacerów. O dokładniejszych konsekwencjach zdrowotnych nieumiejętnego wypuszczania zwierząt poza terrarium napiszę, dla przejrzystości, w dalszej części artykułu.

Główne problemy związane z wypuszczaniem

  • Gady to zwierzęta zmiennocieplne. Nie potrafią regulować swojej temperatury ciała tak, jak robią to ludzie i inne ssaki. Jeżeli my wychodzimy na zewnątrz, gdzie temperatura wynosi 10 oC, to nasze ciało ma nadal temperaturę 36,6 oC. Ciało jaszczurki, węża czy żółwia będzie niestety dążyło do osiągnięcia temperatury otoczenia. W tym miejscu pojawia się problem pierwszy. Otóż większość jaszczurek wymaga temperatury ok. 28-30 oC lub wyższej, a na tzw. obszarach wysp ciepła nawet 40 oC. W naszych mieszkaniach temperatura wynosi zazwyczaj nie więcej niż 25 oC, a najczęściej oscyluje w granicach 22-23 oC. Oczywiście to, że temperatura w pokoju wynosi 23 oC nie oznacza, że taką samą temperaturę ma podłoga, która zazwyczaj ma nieco mniej. Teraz wyobraźmy sobie np. agamę brodatą wyjętą spod żarówki grzewczej, gdzie temperatura wynosiła ok. 35 oC i wypuszczenie jej w, załóżmy, stosunkowo ciepłym pokoju, gdzie panuje temperatura 24 oC. Nagle jej otoczenie wychładza się o ponad 10 stopni, a należy pamiętać, że na podłodze temperatura jest niższa. Ciało jaszczurki próbuje szybko dostosować się do tej zmiany. I nie odbywa się to tak samo jak np. po wieczornym wyłączeniu ogrzewania terrariowego, kiedy temperatura w terrarium spada stopniowo. Dzieje się to o wiele szybciej, bez możliwości ponownego wejścia pod żarówkę i ogrzania się. Dodatkowo, jeśli zwierzę znajduje się przykładowo na płytkach podłogowych wychłodzenie następuje jeszcze szybciej. Skutki częstych, nagłych zmian temperatury oraz wychłodzeń bywają tragiczne i często zauważane bardzo późno. A trzeba wiedzieć, że nieleczone zazwyczaj prowadzą do śmierci zwierzęcia. Szerzej ten temat opisałam w części poświęconej chorobom.

    Agama brodata w stanie zaawansowanej krzywicy
    Agama brodata w stanie zaawansowanej krzywicy
  • Fakt, że kupując jaszczurkę musimy zapoznać się z warunkami, jakie muszą panować w terrarium nie jest przypadkowy. Każdy gatunek wymaga bardzo dokładnie sprecyzowanych warunków optymalnych dla jego organizmu. To, że opis gatunku sugeruje wilgotność w terrarium na poziomie 70% nie jest niczyim kaprysem. Jest to poziom tego parametru, przy którym metabolizm danego gatunku działa najlepiej i który jest potrzebny do utrzymania zwierzaka w dobrej kondycji. Zbyt niska wilgotność często prowadzi do chorób skóry oraz do skazy moczanowej – bardzo ciężkiej choroby, która często przez bardzo długi czas, a nawet wcale, nie jest zauważana przez opiekuna. Dlatego musimy mieć na uwadze fakt, że wilgotność w naszym mieszkaniu niekoniecznie jest równa tej optymalnej dla gada i wiele osób może zdziwić fakt, że w pokoju może mieć wilgotność zbyt niską nawet dla agamy brodatej. Zwłaszcza zimą, kiedy powietrze jest dodatkowo wysuszane przez ogrzewanie wilgotność może spadać nawet do 30%. Z drugiej strony zbyt wysoka wilgotność może być przyczyną grzybicy, która u gadów jest jeszcze stosunkowo słabo poznana i trudno się ją leczy. Również podłoże ma niemałe znaczenie, ponieważ na zbyt śliskiej powierzchni stawy naszych podopiecznych pracują w nienaturalny sposób. To w perspektywie czasu ma przykre konsekwencje w postaci trwałego upośledzenia układu ruchu.
  • Większość jaszczurek wymaga stałego dostępu do promieniowanie UVB, którego w naszych mieszkaniach po prostu nie ma. Posadzenie jaszczurki na parapecie w słońcu również nie rozwiązuje problemu, ponieważ promieniowanie UVB nie przenika przez szybę. Dlatego długie przebywanie poza terrarium skutkuje poważnymi problemami z przyswajaniem wapnia oraz w efekcie krzywicą.
  • Nasze mieszkania z założenia nie są dla gadów bezpieczne. Zwierzaki mogą spaść z wysokości, zostać nadepnięte przez innych członków rodziny albo zaatakowanie przez zwierzęta domowe. Mogą zostać przytrzaśnięte drzwiami czy wypaść przez okno, zwłaszcza balkonowe. Może przytoczone przykłady wydają się abstrakcyjne, lecz w rzeczywistości opisane sytuacje często stają sie faktem.

Zalety wypuszczania

  • Większość dużych jaszczurek, mimo starań właściciela, ma terraria za małe, delikatnie rzecz ujmując. Np. gekonowi lamparciemu jesteśmy w stanie zapewnić co najmniej przyzwoitą przestrzeń kupując terrarium o przykładowych wymiarach 120x80x80 cm. Ale już takie terrarium w przypadku choćby agamy brodatej, która i tak nie należy do największych jaszczurek, owszem, wystarczy, ale daje dużo mniejsze możliwości zarówno ruchu, jak i zaspokajania naturalnej potrzeby eksplorowania przestrzeni. Dlatego sporadyczne spacery w celu zaznania „wolności”, zaspokojenia ciekawości i „rozruszania się” mogą mieć korzystny wpływ na zwierzę. Zwłaszcza, że wiele zwierząt terrariowych zmaga się z problemem otyłości. Takie wypuszczanie korzystne jest tylko pod warunkiem, że gad jest pod naszą stałą kontrolą, spacer jest na tyle krótki, by nie doprowadzić do wychłodzenia, zwierzak nie ślizga się łapkami po podłodze, a taka wycieczka traktowana jest jako urozmaicenie, a nie codzienny zwyczaj. Oczywiście spacery po domu nie mogą zastąpić zapewnienia zwierzęciu optymalnych rozmiarów terrarium oraz niezbędnego wystroju. W żadnym wypadku nie możemy wychodzić z założenia, że skoro wypuszczamy gada, to może mieć on nieco mniejsze terrarium.
  • Urozmaicenie w postaci krótkich spacerów u niektórych gadów, zwłaszcza tych wykazujących znikomą aktywność fizyczną, może mieć bardzo pozytywny wpływ na ich codzienną aktywność, nie tylko poza terrarium, ale również wewnątrz niego, a przez to również na ich kondycję. Gad może stać się bardziej ruchliwy i zacząć wykazywać większą chęć polowania, zamiast siedzieć i czekać na jedzenie podane prosto do pyska.
  • Latem mamy możliwość zapewnienia zwierzakowi dostępu do naturalnego źródła UVB, jakim jest słońce. Jeżeli mamy ogród lub działkę nic nie stoi na przeszkodzie, aby w ciepły, słoneczny dzień zabrać gada na trawnik. Nie dość, że będzie mógł wygrzewać się w promieniach słońca, to jeszcze zazna ruchu w naturze. Musimy jednak przy tym zachowywać czujność i mocno kontrolować możliwości ucieczki pupila.

    Scynk berberyjski – zaawansowana krzywica

„Moja jaszczurka che wyjść”, czyli co rozumiemy źle?

Bardzo często wśród właścicieli gadów spotykam się z przekonaniem, że ich jaszczurka „chce wyjść” i drapie szybę. Lub że agama błotna lub legwan mają rany pyska, bo tak bardzo „chcą”, aby je wypuścić, że obijają się o ściany terrarium. Niestety, takie przekonania są błędne i często skutkują poważnymi chorobami osobników, które są wypuszczane za każdym razem, gdy podejdą do szyby. Czym spowodowane jest takie drapanie? Otóż, jak pisałam wcześniej, nawet najbardziej się starając, nigdy nie będziemy w stanie zapewnić jaszczurce takich samych warunków przestrzennych jak w naturze. Terrarium zawsze będzie tylko kawałkiem wydzielonej przestrzeni, podczas gdy dziko żyjące gady mają do dyspozycji nieograniczoną przestrzeń. Dlatego ograniczenie w postaci ścianek terrarium, a tym bardziej przezroczystej szyby, która dla jaszczurki jest nienaturalną, niezrozumiałą barierą powoduje usiłowanie wydostania się na zewnątrz i „wędrówki przed siebie”. Gdybyśmy wpuścili jaszczurkę do oszklonej ze wszystkich stron ogromnej hali, jej zachowanie będzie identyczne: jeśli dotrze do ściany będzie drapać w szybę, bo to dla niej niezrozumiałe, że widzi przestrzeń za szybą, ale nie może iść dalej. Dlaczego zazwyczaj źle interpretujemy to zachowanie? Po pierwsze, jako ludzie często darzący naszych podopiecznych uczuciami, bardzo chcielibyśmy, aby nasza jaszczurka odwzajemniała naszą sympatię i na siłę doszukujemy się wszelkich przejawów przywiązania do właściciela, które u gadów niestety nie występuje. Po drugie, gady to stosunkowo nowi mieszkańcy naszych domów – jesteśmy przyzwyczajeni do ssaków (koty, psy, a nawet gryzonie), które są zupełnie innymi stworzeniami i posiadają potrzebę bliskości z człowiekiem, której gady nie mają. A takie wyjaśnienia, drapania w szybkę przez jaszczurkę, jakie na co dzień słyszę od właścicieli, to trochę tak, jakbyśmy uznali, że rybka akwariowa, która dopłynęła do szyby akwarium i chcąc płynąć dalej prosiła, aby ja wyjąć. Oczywiście jaszczurka nie jest stworzeniem pozbawionym jakiejkolwiek inteligencji. Dowiedziono, że gady potrafią się uczyć i bardzo prawdopodobne jest, że jeśli od początku wyjmujemy zwierzaka za każdym razem, kiedy drapie w szybkę, a jednocześnie należy on do gadów, którym takie spacery odpowiadają (bo nie wszystkie osobniki dobrze znoszą wyjmowanie i reagują bardzo nerwowo), to prędzej czy później wypracujemy u gada swego rodzaju odruch. I wcale nie powinniśmy być z tego powodu dumni, bo – jak pisałam wcześniej – spacer powinien być urozmaiceniem, a nie codzienną rutyną.

A co z ubytkami na pysku u legwanów czy agam błotnych? Niestety, najczęstsze przyczyny są prozaiczne i wielu właścicielu pali się ze wstydu, gdy przedstawia im się powód prawdziwych problemów ukochanego zwierzaka. Otóż cztery główne powody to:

  1. za małe terrarium, znacznie odbiegające wymiarami od optimum sugerowanego dla danego gatunku,
  2. brak higieny w zbiorniku,
  3. oparzenia źle zamontowanymi urządzeniami grzewczymi,
  4. nadmierne stresowanie zwierzęcia.

Zaczynając od zbiornika – zwierzę dosłownie obija się i ociera o elementy wystroju, szybę i ściany. W ten sposób „zdobyte” rany pyska często ulegają zakażeniom, co prowadzi do ciężko gojących się ropni, a w niektórych przypadkach również do zgnilca pyska. Brak higieny w terrarium również często jest dla właścicieli zaskakującym powodem problemów z pyskiem. Brudna woda w misce czy basenie jest źródłem bakterii, które kiedy dostaną się do choćby najmniejszej, mało widocznej ranki czy zadrapania w pysku powodują poważne, często trudne do wyleczenia zakażenia. Podobnie jest z oparzeniami – gad poprzez kontakt z niezabezpieczoną żarówką doznaje oparzenia, które zaniedbane i nieleczone przekształca się w ropiejącą ranę. Ostatnim, ale wcale nie najmniej ważnym powodem jest niepokojenie zwierzaka. Zwłaszcza początkujący hodowcy gadów często odczuwają potrzebę kontaktu z podopiecznym i nieświadomie go stresują poprzez podchodzenie do terrarium i próby wyjęcia z niego zwierzaka. Takie gatunki jak np. agama błotna są niezwykle podatne na stres i nierzadko potrafią spanikowane biegać na oślep uderzając głową w szybę czy ściankę i poważnie się raniąc.

Z powyższych powodów nie powinniśmy pochopnie interpretować zachowania naszej jaszczurki jako chęci wymuszenia na nas wyjęcia jej z terrarium. To my, jako opiekunowie, powinniśmy zachować w takiej sytuacji zdrowy rozsądek, jednocześnie panując nad chęcią obcowania z gadem. Jestem w stanie zrozumieć osoby, które maja pierwszą w życiu jaszczurkę i bardzo chcą cały czas trzymać ja na rękach. Ale zanim spróbujemy kolejny raz wyjąć ją z terrarium zastanówmy się czy to dla niej dobre, czy ona tego rzeczywiście chce, a nie czy to może tylko nasza zachcianka lub próba zaimponowania znajomym.

Jakie warunki muszą być spełnione, aby spacer jaszczurki po domu był bezpieczny?

Jeżeli zdecydujemy się na wypuszczenie gada z terrarium musimy przemyśleć kilka kwestii. Pierwszą z nich jest fakt, czy nasz gad się do tego nadaje. Zdecydowanie odradzam wszystkim wypuszczanie osobników bardzo młodych. Dlaczego? Ponieważ ich organizm wciąż się rozwija, zazwyczaj bardzo dynamicznie i częste zmiany temperatury oraz wilgotności, połączone z brakiem dostępu do promieni UVB mogą sprawić, że zwierzak albo padnie (bo o ile u dorosłej agamy czy legwana przykładowo zapalenie dróg oddechowych można jeszcze wyleczyć, o tyle u maluchów często zdarza się, że zanim choroba zostanie rozpoznana zwierzę zdycha), albo będzie miał problem z przyswajaniem wapnia, co poskutkuje między innymi zaburzeniami wzrostu, a w skrajnych przypadkach zaawansowanym MBD. Powinniśmy również przemyśleć czy po takim spacerze będziemy w stanie złapać naszego podopiecznego i czy nie będzie to dla niego stresującym przeżyciem. Płochliwe, nieprzyzwyczajone do obecności człowieka osobniki powinny zostać w terrarium, podobnie jak małe, szybkie i zwinne gatunki jaszczurek, których złapanie bywa trudne nawet w terrarium, a co dopiero w mieszkaniu. Jeżeli zwierze jest chore lub osłabione również powinno zostać w terrarium, w optymalnych dla siebie warunkach. Podobnie jak ciężarne samice, u których stres i zmiany warunków otoczenia mogą poskutkować zatrzymaniem jaj, co wymaga interwencji chirurgicznej. Do wypuszczania z terrarium nadają się osobniki dorosłe, zdrowe, przyzwyczajone do obecności człowieka i na tyle duże, żeby w razie czego można było je bez problemu szybko złapać i z powrotem umieścić w terrarium.

Jeżeli już ustaliliśmy, że nasza jaszczurka nadaje się do wypuszczania musimy pamiętać, aby taki spacer nie trwał zbyt długo, optymalnie około 10-15 minut, nie był codziennością, a „wolny wybieg” dla gada był bezpieczny. Kładzenie gada na termoforze, grzejniku czy pod kocykiem nie sprawia, że może być on dłużej poza terrarium. Umieszczanie go na grzejniku grozi oparzeniem, ponieważ gad na brzuchu nie posiada receptorów, które zaalarmują go o drastycznie wysokiej dla niego temperaturze. Naturalnym sposobem jest nagrzewanie gada od góry. Od spodu pobiera on ciepło na zasadzie kondukcji, ale bez ogrzewania od góry proces regulacji temperatury jest znacznie utrudniony. Dlatego termofor czy grzejnik nie może zastąpić pobytu w terrarium, nie wspominając już o tym, że w okolicach kaloryfera wilgotność jest jeszcze niższa niż panująca w pokoju. Natomiast wkładanie jaszczurki pod kocyk mija się z celem, ponieważ aby ten sposób zadziałał gad musiałby być stałocieplny – a nie jest. Pod samym kocem gadowi nie jest cieplej, tylko się nam tak wydaje. Gdy jesteśmy okryci to nasz organizm wytwarza ciepło, a koc działa jako izolator. Umieszczając gada pod kocem to tak, jakbyśmy położyli pod nim kamień licząc, że się ogrzeje.

Musimy również upewnić się, że okno balkonowe jest zamknięte, że pies akurat nie wbiegnie do pokoju i nie zaatakuje jaszczurki. Należy również zadbać o to, żeby zwierzę nie pokaleczyło się o ostre przedmioty leżące na podłodze. Pamiętajmy też, że wszelkie środki do mycia podłóg czy mebli mogą okazać się bardzo szkodliwe dla zwierzaka i jeśli chwilę temu umyliśmy podłogę – zostawmy gada w terrarium. Inna kwestią jest sama powierzchnia, po której będzie chodzić zwierzę. Najlepiej żeby nie była śliska, jeśli nie mamy dywanów możemy położyć na dywanie np. koc, który przy okazji zapewni dodatkową izolację od zimnej podłogi. Koniecznie przez cały czas obserwujmy zwierze i nie pozostawiajmy go bez nadzoru.

Choroby wynikające ze zbyt częstego i zbyt długiego przebywania gada poza terrarium

MBD o tle nieżywieniowym

U jaszczurek dziennych, na wiele godzin pozbawionych promieniowania UVB oraz narażonych na częste wahania temperatur bardzo częstym problemem jest metaboliczna choroba kości, czyli MBD. Polega ona na zaburzeniu przyswajania wapnia i skutkuje poważną deformacją kośćca, „miękką” żuchwą uniemożliwiającą pobieranie pokarmu, drżeniem mięśni oraz większą podatnością na złamania. Skutki choroby są nieodwracalne, możliwe jest jedynie zatrzymanie jej pogłębiania się, jednak widocznych deformacji już nie da się cofnąć. Oczywiście to nie jest tak, że wypuścimy jaszczurkę na godzinę i ona od razu będzie pokrzywiona. Niestety, początki choroby są niezauważalne, praktycznie nie do wykrycia nawet podczas rutynowej kontroli weterynaryjnej. Kiedy zauważymy problem, jest już za późno. Dlatego spacery powinny być ograniczone czasowo, a gad powinien mieć stały dostęp do promieni UVB. Pożywienie powinniśmy natomiast odpowiednio suplementować.

Legwan zielony cierpiący na MBD (metaboliczną chorobę kości)

Skaza moczanowa

Jest chorobą dość często występującą u gadów. Niestety, bardzo często prowadzi do „tajemniczego” zgonu zwierzęcia. Na skutek nadmiaru białka w diecie, zakażenia bakteriami, wirusami lub pasożytami, długotrwałego odwodnienia lub przetrzymywania zwierzaka w warunkach zbyt niskiej wilgotności dochodzi do zaburzenia pracy nerek. Skutkuje to wzrostem stężenia kwasu moczowego we krwi, a w efekcie do osadzania się jego kryształów w obrębie narządów wewnętrznych i stawów. Choroba jest praktycznie nieuleczalna i w większości przypadków prowadzi do zgonu zwierzęcia. Niedoświadczeni terraryści często ignorują objawy lub po prostu ich przyczyny szukają gdzieś indziej, np. doszukujemy się pasożytów, zbyt wysokiej/niskiej temperatury w terrarium lub nawet MBD. Najczęściej zaczyna się od tego, ze zwierzę zaczyna być osowiałe, więcej pije, przez spadek napięcia mięśniowego staje się jakby lekko „gumowate”, a patrząc na zwierzaka często widać odwodnienie mimo stałego dostępu do wody. Później mogą pojawić się objawy takie jak opuchnięte stawy, co często uniemożliwia zwierzęciu normalne poruszanie się. Niestety, bardzo często w tym stadium obrzęk dotyczy przeważnie narządów wewnętrznych i jest już za późno na leczenie. Zazwyczaj jednak choroba nie jest zauważana, a zwierzę pada w niewyjaśnionych okolicznościach. I nikomu nie przychodzi do głowy, że powodem mogły być wielogodzinne spacery po pokoju, które przecież „przez tyle czasu nie szkodziły”.

Zapalenie dróg oddechowych

Z powodu wychładzania organizmu oraz wahań temperatury i wilgotności u wielu gadów dochodzi do zapalenia dróg oddechowych. Wbrew pozorom jaszczurka nie zacznie nam kichać, a z jej nozdrzy nie od razu zacznie płynąć gęsta wydzielina. Na początku zwierzak będzie osowiały, apatyczny, będzie odmawiał przyjmowania pokarmu, często przebywał w kącie terrarium, a jego skóra stanie się ciemniejsza niż zwykle. Dopiero później pojawią się objawy, które niemal każdy kojarzy z przeziębieniem: kichanie, duszności, wydzielina z nozdrzy. Choroba bez podjęcia leczenia szybko postępuje i bardzo osłabia zwierzę, często doprowadzając do śmierci.

Choroby stawów

Częste bieganie po śliskich powierzchniach powoduje nieodwracalną deformację stawów. Wiele osób bardzo szokuje ta informacja i niekiedy nie traktują jej poważnie, jednak po kilku latach skutki „rozjeżdżania się” jaszczurczych łapek są znakomicie widoczne. Jaszczurka może mieć poważne problemy z chodzeniem lub całkowicie przestać się poruszać, gdyż będzie jej to sprawiało ból. Podobnie zdarza się u młodych psów – śliska podłoga przyczynia się do powstania analogicznych problemów. Jednak w przypadku psa ludzie jakoś łatwiej przyswajają tę informację i są bardziej skłonni posłuchać jakiejkolwiek porady niż w przypadku jaszczurki.

Legwan zielony z nieodwracalnymi zmianami krzywiczymi

Kilka słów na koniec

Podsumowując, jeżeli spacery poza terrarium są sporadyczne i krótkie, a my mamy świadomość ewentualnych konsekwencji zbyt długich pobytów gada na podłodze, to nie musimy się obawiać i spokojnie możemy zapewnić mu odrobinę gimnastyki w postaci biegania po salonie. Nie możemy jednak zapominać, że warunki optymalne dla danego gatunku nie są czyimś wybrykiem. Nikt nie napisał, że ma być 28 oC i 75% wilgotności po to, żeby nam utrudnić życie, ale abyśmy mogli dbać o zwierzę jak najlepiej. Jeśli z góry wiemy, ze nie możemy sobie pozwolić na bardzo duże terrarium, to zamiast usprawiedliwiać się „przecież będzie biegać po podłodze” zdecydujmy się na gatunek, który takiego nie wymaga i któremu będziemy mogli zapewnić wszystko, czego potrzebuje. Jeżeli podejdziemy do tematu z głową, analizując wszystkie za i przeciw, gad będzie z nami przez długie lata, ciesząc się krótkimi chwilami poza terrarium. Jeśli jednak postanowimy traktować jaszczurkę jak królika, nieustannie wyjmować ją z terrarium i trzymać długie godziny w całkowicie nieodpowiednich warunkach, musimy liczyć się z przyszłymi konsekwencjami, które kosztować nas będą wiele nerwów i przykrości, a zwierzaka zdrowie lub nawet życie.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o