Ślimaki akwariowe to ciekawa grupa zwierząt, które możemy obserwować w naszych domowych zbiornikach. Jedne gatunki wprowadzamy celowo, a przed innymi, owianymi złą sławą szkodników, bronimy się zaciekle. Co jest prawdą, a co stugębną plotką? Czy ślimaki w akwarium to samo zło? O tym przeczytacie poniżej.

Część gatunków chętnie kupujemy w sklepach akwarystycznych, a inne możemy wprowadzić sami mimowolnie, wraz z roślinami, których nie poddaliśmy kwarantannie i/lub dezynfekcji.

Ślimaki preferują wodę zasadową i twardą, gdyż w takiej mają dość budulca (wapnia) na muszlę, która jest integralną częścią ich ciała.

Dlaczego warto mieć ślimaki w swoim akwarium?

Zaczynając od początku istnienia akwarium: są niezłym producentem związków azotowych w czasie dojrzewania akwarium.

Zatoczki, rozdętki, świderki są bardzo odporne i plenne (ich plagi wyglądają nieestetycznie, ale o tym później), co możemy wykorzystać w czasie dojrzewania naszego zbiornika. Jak wiemy z materiału o cyklu azotowym, pożyteczne bakterie potrzebują substratu do swoich przemian. Z pewnością do tej kategorii możemy zaliczyć odchody ślimaków. Wymienione gatunki często trafiają do nas przypadkiem, nie trzeba ich karmić (o ich diecie poniżej), nic nas więc nie kosztują, a są znacznie odporniejsze na niekorzystne warunki (np. dość wysokie stężenia toksycznego amoniaku i azotynów) niż ryby czy skorupiaki.

Ślimaki i ich dieta, czyli glony i odpadki

Ślimaki akwariowe w większości żywią się materią organiczną typu martwe części roślin, ale też detrytusem (świderki) czy glonami. Robią to na tyle delikatnie, że nie niszczą przy tym żywych roślin (poza błotniarką stawową). Zjadają również resztki pokarmu, którego nie zjadły ryby. Możemy je więc zaliczyć do „ekipy sprzątającej” w naszym akwarium.

Ślimaki wentylują górne warstwy podłoża

Gatunki zakopujące się (głównie świderki, ale też helenki, helmety) w trakcie przemieszczania się spulchniają grunt. W ten sposób korzenie roślin są skuteczniej omywane przez wodę. To też ogranicza możliwość powstania stref gnilnych w podłożu. A my mamy łatwiejsze zadanie w trakcie odmulania dna akwarium.

Sanitariusze

Ślimaki takie jak zatoczki i ampularie, w swoim menu mają również białko zwierzęce. Zjedzą więc resztki mrożonek, a nawet martwe rybki, których nie zdążyliśmy wyłowić. W ten sposób chronią akwarium przed toksynami powstającymi w procesach gnicia mięsa w wodzie.

W akwariach, które przygotowujemy w celu rozmnożenia ryb ślimaki mogą pełnić rolę swoistych sanitariuszy. Zdrowo rozwijająca się ikra jest przy nich bezpieczna, za to zepsute jaja zjadają. Ponadto odchody ślimaków są świetną pożywką dla pierwotniaków, które stanowią pierwszy pokarm narybku.

Ślimaki mogą być wskaźnikami jakości wody

Gdy z wodą akwariową jest coś nie tak lub za mało jest w niej rozpuszczonego tlenu (przyducha) ślimaki masowo dążą ku powierzchni wody. Zachowują się tak np. świderki. W takiej sytuacji należy jak najszybciej wykonać podmianę części wody i poszukać przyczyny złego jej stanu. Świderki żerują w podłożu i gdy nie chcą w nim kopać może to świadczyć o zalegających w nim toksycznych gazach

Ślimaki jako ciekawy dodatek do akwarium

Myli się ten, kto twierdzi, że ślimaki powolnie sunące po szybie czy dnie akwarium są nudne. Każdy gatunek ma swoiste zachowania, których obserwacja może dostarczyć  mnóstwo frajdy. Warto zwrócić uwagę na ślimaki żerujące na szybie, w jaki sposób posługują się tarką. Ciekawym jest proces oddychania ampularii i sposób polowania helenek.

Nie można pominąć również roli ozdobnej ślimaków akwariowych. Niektóre mają muszle w ciekawych kolorach i kształtach (neretiny, ampularie, brotie), a inne zachwycają kolorem miękkiego ciała (tylomelanie).

Skąd więc wzięło się przekonanie, że ślimaki akwariowe to zło?

„Plaga”

Najczęstszym negatywnym aspektem posiadania w akwarium ślimaków jest niekontrolowany rozrost ich populacji. Widok dziesiątek ślimaków oblepiających szyby, dno i rośliny faktycznie może skutecznie zepsuć odbiór wizualny zbiornika. Ponadto zbyt duża ich ilość skutkuje dokładnie tym samym, co przerybienie akwarium: przeładowaniem produktami przemiany materii, a co za tym idzie zaburzeniem równowagi biologicznej.

Problem najczęściej dotyczy ślimaczych „pasażerów na gapę”: zatoczków, rozdętek, błotniarek i świderków. Ampularii poniekąd też, ale bardzo łatwo możemy zapobiec nadmiernemu rozrostowi ich populacji. Helenki rozmnażają się właściwie jedynie w warunkach obfitości pokarmu, więc jeśli braknie im innych ślimaków, na które polują, to przestaną się mnożyć. Ba, częstym jest u nich zjawisko kanibalizmu.

Gatunki: Neretina, Military Helmet, Batman do procesu rozmnażania potrzebują wody słonawej, więc nie grozi nam ich inwazja. Tylomelanie i brotie natomiast są żyworodne, jednorazowo rodzą 1 – 2 młode.

Ślimaki jako wektory chorób i pasożytów

Według mnie to właśnie jest największym zagrożeniem ze strony ślimaków akwariowych: mogą być nosicielami niektórych chorób ryb pasożytniczych (ospa rybia, choroba welwetowa, schistosomatoza – ta może przenosić się również na ludzi), choć same na nie nie chorują. Wynika to z tego, że ślimaki mogą być żywicielami pośrednimi różnych pasożytów.

Nie chciałem, ale mam. Jak w naturalny sposób opanować ślimaki w akwarium?

Z powyższego tekstu wynika, że ślimaki są bardzo pożyteczne w akwarium, o ile nie jest ich zbyt wiele. Jak więc utrzymać pod kontrolą ich populację?

Podstawową sprawą w odniesieniu do ślimaków akwariowych jest uświadomienie sobie, że gwałtownie rozmnażać się będą w warunkach dostatecznej ilości pokarmu (resztki karmy dla ryb, duża ilość szczątków roślinnych i detrytusu) oraz odpowiednich warunków wodnych. Wolą wodę twardą i zasadową, gdyż zapewnia ona wapń niezbędny do budowy muszli. Nie bez znaczenia jest również brak drapieżników, które mogłyby się nimi żywić. Co więc zrobić by ślimaków nie było zbyt wiele i ograniczyć ich populację?

Dbać o higienę w akwarium i nie przekarmiać ryb

Nie mając nieograniczonego źródła pokarmu ślimaki nie będą się tak gwałtownie rozmnażać. Należy więc regularnie odmulać dno i usuwać śmieci zalegające w zakamarkach. Podawanie rybom oszczędnych ilości karmy jest też dobrą praktyką. I to z kilku powodów. Wyjdzie na dobre całemu ekosystemowi w naszym akwarium.

Niech inni za nas pracują, czyli wprowadzić naturalne drapieżniki

W naturze ślimaki mają spore grono wrogów, którzy na nie polują.

Ślimak na ślimaki, czyli Clea (Anentome) helena – przez akwarystów nazywana po prostu „helenką”. Szerszy opis gatunku znajdziecie w artykule o ślimaku Helenka. Świetne rozwiązanie zarówno do małych jak i dużych akwariów. Są bardzo żarłoczne, więc choć może początkowo żerowanie helenek będziemy mogli ocenić tylko na podstawie ilości pustych muszli ich ofiar, to po pewnym czasie inne ślimaki zostaną wytępione do zera.

Ryby z rodzaju Leporinus, bocje (np. wspaniała, siatkowana, mysia, karłowata), kolcobrzuchy bardzo chętnie zjadają ślimaki. Jednak sposób ten możemy zastosować w zbiornikach dużych i bardzo dużych, gdyż musimy wziąć pod uwagę również wymagania tych ryb. Żyją w grupach i często osiągają rozmiary powyżej 10 cm, a nawet 20 – 30 cm (bocja wspaniała, Leporinus fasciatus). Częściowo populację ślimaków ograniczą również niektóre pielęgnice, bojowniki czy gurami, ale ślimaki są raczej urozmaiceniem ich diety, a nie jej podstawą.

Do regulowania populacji mniejszych ślimaków można również „zaprząc” skorupiaki: raki i kraby. Jednak i one nie nadają się do każdego akwarium – mogą celowo niszczyć rośliny i podskubywać płetwy ryb.

Przynęty i pułapki na ślimaki w akwarium

Możemy usuwać ślimaki ręcznie lub za pomocą podbieraka. Najłatwiej zbiera się je nim z szyb. Możemy stosować pułapki. Sklepy akwarystyczne mają w ofertach pułapki na ślimaki, produkowane przez różne firmy. Możemy tez pokusić się o zrobienie ich samemu, np. z małej butelki plastikowej z przynętą, zatopionej na dnie. A właśnie, przynęta! Co nią może być? Najlepsze będą warzywa (surowe lub sparzone: marchewka, sałata, świeże liście szpinaku, ogórek, dynia, cukinia itd.). Możemy je włożyć do pułapki lub po prostu wieczorem stabilnie umocować na dnie, a rano przed włączeniem światła wyjąć resztki warzywa ściśle oblepione ślimakami. Powtarzamy to co wieczór, aż uznamy, że sytuacja została opanowana.

Co z robić z odłowionymi ślimakami?

Nigdy nie wolno pozwolić, by dostały się do środowiska. Nie można więc ich wypuszczać do stawu czy rzeki, a nawet wrzucać do zlewu czy ubikacji. Rodzime zatoczki bez problemu przeżywają zamrażanie. Nawet niektóre egzotyczne gatunki ślimaków (np. helenka) są na tyle odporne, że są w stanie przeżyć łagodniejszą zimę na dnie zbiornika wodnego. Mają więc potencjał inwazyjny. Ponadto mogą przenieść do środowiska tropikalne patogeny, pochodzące również od rybek akwariowych.

Warto rozejrzeć się po okolicy w poszukiwaniu akwarysty hodującego bocje, kolcobrzuchy lub inne ryby ślimakożerne. Bardzo ucieszy się z dodatkowej porcji pokarmu dla podopiecznych.

Ciężkie działa, czyli walka ze ślimakami za pomocą chemii

Niektórzy akwaryści wolą jednak akwaria bez ślimaków. Powiedzmy sobie więc wprost: bardzo, ale to bardzo trudno jest całkowicie wytępić ślimaki inwazyjne (zatoczki, rozdętki, świderki), jeżeli już się pojawiły. W myśl zasady, że lepiej zapobiegać niż leczyć trzeba więc postarać się, żeby do naszego akwarium nie trafiły. A skąd się biorą ślimaki w akwarium? Możemy je przynieść z podłożem, korzeniem czy innym elementem wystroju, zwłaszcza jeżeli było to już używane w akwarium. Najczęściej jednak zjawiają się u nas wraz z roślinami, których nie poddaliśmy dezynfekcji i/lub kwarantannie (nawet jeżeli nie widzimy ślimaków, mogą się one rozwinąć z jaj). Nigdy też nie wlewamy do swojego akwarium wody, w której transportowaliśmy ryby ze sklepu czy od hodowcy.

Zapobieganie, czyli sposoby dezynfekcji

Elementy wyposażenia i dekoracje akwariowe, a także nowe rośliny przed umieszczeniem w akwarium po przyniesieniu należy opłukać pod bieżącą wodą. Jeżeli pochodzą ze sklepu, trzeba również oczyścić korzenie z waty mineralnej lub innego materiału, w którym były umocowane. Tak przygotowane rośliny wkładamy do roztworu dezynfekującego. Wybierając środek do dezynfekcji musimy wziąć pod uwagę co będziemy dezynfekować. Rośliny mają różną odporność na substancje chemiczne, niektóre więc moglibyśmy zniszczyć stosując nieodpowiedni preparat.

Musimy pamiętać, że wszystkie metody chemiczne stosujemy POZA AKWARIUM GŁÓWNYM, gdyż każdy w nich może zaszkodzić równowadze w akwarium. Środki te wpłyną negatywnie na odporność ryb, zabijają również pożyteczną florę bakteryjną, a martwe ślimaki staną się źródłem amoniaku w wodzie.

Sól akwarystyczna

Stosunkowo bezpieczna. Rzeczy przeznaczone do odkażenia moczymy w letnim roztworze soli przez co najmniej 10 minut. Następnie dokładnie myjemy pod bieżącą wodą, w celu usunięcia soli.

Nadmanganian potasu

Do dezynfekcji używamy świeżego roztworu. W przypadku roślin powinien mieć kolor różowy (wrzucamy do wody kilka kryształków i mieszamy do uzyskania pożądanego stężenia). Moczymy je przez 10-15 minut. Do sprzętów możemy użyć większego stężenia: 5 g (łyżeczka do herbaty) rozpuszczamy w 4 l wody. Rzeczy zanurzamy na 5 minut. Później wszystko dokładnie płuczemy. Uwaga! Jest to środek silnie barwiący. Wszystkie czynności należy wykonywać w rękawiczkach.

Ałun potasowy

Proporcje do stworzenia roztworu dezynfekującego: 2 – 3 łyżeczki ałunu na 1 litr wody. Rośliny i sprzęt moczymy przez 2 – 3 dni. Ze względu na tak długi czas ekspozycji musimy oświetlać pojemnik, w którym dezynfekujemy rośliny ałunem. Inaczej mogłyby zgnić. Oczywiście po wyjęciu z roztworu wszystko dokładnie płuczemy.

Chlor (wybielacz)

Metoda bardzo drastyczna: roztwór jest silnie żrący, a jego opary (chlor) drażniące. Jeden z najbardziej radykalnych preparatów. Przy jego stosowaniu należy używać odzieży ochronnej, okularów i rękawic, a pomieszczenie musi być mocno wentylowane. Zbagatelizowanie tych środków ochrony osobistej może skutkować poparzeniami skóry, oczu i dróg oddechowych. Używa się go w przypadku odkażania szkła i sprzętu. Może jednak odbarwiać np. siatki akwarystyczne. Rozpuszcza polipropylen, materiał używany do produkcji gąbek filtracyjnych. Szkodliwy dla większości roślin. Jeśli chlor nie zostanie całkowicie zneutralizowany, może szkodzić również rybom.

Roztwór roboczy tworzymy poprzez dolanie 1 miary wybielacza do 20 części wody. Czas ekspozycji to tylko 5 minut, a rzeczy dezynfekowane przekładamy do wody z uzdatniaczem (antychlorem). Następnie wszystko dokładnie płuczemy przed umieszczeniem w akwarium.

Gotowe preparaty do tępienia ślimaków dostępne w sklepach akwarystycznych

Używamy zgodnie z instrukcją obsługi na opakowaniu. Zawierają głównie środki miedzi, które są bardzo toksyczne dla mięczaków (ślimaki, małże) i skorupiaków (raki, krewetki), szkodliwe dla ryb i delikatnych gatunków roślin.

Mam nadzieję, że ten artykuł pomógł Wam spojrzeć na ślimaki w akwarium z szerszej perspektywy. Na naszej stronie opisujemy też konkretne gatunki ślimaków, dzięki czemu możecie lepiej je poznać.

Poprzedni artykułOświetlenie LED do akwarium – jakie wybrać? Czy warto je zrobić samemu? Jaki to koszt?
Technik weterynarii. Aktywny członek Górnośląskiego Stowarzyszenia Akwarystów oraz Podkarpackiego Forum Akwarystycznego. Była akwarystka w Palmiarni Miejskiej w Gliwicach. Pracownik Śląskiego Ogrodu Zoologicznego w Chorzowie. Fascynatka przyrody i książek.
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments